Ego

mdo-150x150

Kobieta, chociaż czasem zachowuję się jak facet. Tak, na przykład, nie lubię kupować ciuchów. I gadania o niczym. Matka Dwójki Już Nie Takich Małych.

Czasem Czarownica i Czarodziejka.Maniaczka aromatu i smaku kawy, obowiązkowo bez cukru i z kardamonem. Kreatorka. Zakochana, jeszcze bez wzajemności, we wnętrzach w stylu rustykalnym i, co samą mnie zadziwia, coraz bardziej w bieli.

Kiedy skutecznie zarządzę sobą w czasie – czytam, czytam i … czytam (moje subiektywne zdanie o przeczytanych książkach znajdziesz tu – klik). Jak już się naczytam (no nie wiem, czy bywam w takim stanie) samodzielnie zgłębiam język chiński. Uwielbiam  chińskie filmy. Kategoria już mniej ważna – ważne, żeby mówili w tym języku.

Coraz bardziej, jako zdeklarowana sowa, doceniam wczesne wstawanie. Zwłaszcza, gdy mam dwa naturalne budziki (mamooooooooo). I gdy syn, poborowy z klasy zero, musi trzy razy w tygodniu dotrzeć do placówki na 7.30….:)

Od kiedy nauczyłam się czytać z prędkością 1380 sł./min i żonglować 3 piłkami – uwierzyłam, że jednak sporo jeszcze mogę. I żadne tam wiek, dzieci, ZUS, polityka i Oni. Jak chcę i będę konsekwentna i systematyczna to mogę.

No chyba, że ruszymy temat słodyczy. O ludzie. Te wszystkie czekoladki miętowe, kwaśne cukierki i inne batony. To nadal spooooore wyzwanie problem. Bo wchodzi wiesz. Tu i tam. Więc temat nadal istnieje.

Jeśli chcesz mnie uszczęśliwić (chociaż wiem, że to moja robota) kup mi książkę albo kubek. Albo pogadaj, tak, żeby mi styki mózgowe zaczeły się jarać. Albo daj milion. Jak chcesz.

Jeżeli czujesz,  że jakoś nam po drodze a to miejsce dla Ciebie – usiądź wygodnie. Spotkajmy się w Zrób to teraz 😉